Na stronach Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji udostępniono do konsultacji projekt założeń projektu ustawy o ponownym wykorzystywaniu informacji publicznej. Propozycja zmian wynika z obowiązku implementacji dyrektywy UE (2013/37/UE) zmieniającą dotychczasowe zasady ponownego wykorzystywania informacji sektora publicznego określone w dyrektywie 2003/98/WE.
10 stycznia 2014 roku przez ePuap Sieć Obywatelska Watchdog Polska skierowała dwie uwagi dotyczące Projektu Rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie centralnego repozytorium informacji publicznej (z dnia 18 grudnia 2013)
Prezydent Bronisław Komorowski podpisał 27 listopada 2013 r. nowelizację ustawy o dostępie do informacji publicznej. Wprowadzone zmiany mają na celu wprowadzenie prawnych możliwości funkcjonowania Scentralizowanego Systemu Dostępu do Informacji oraz Centralnego Repozytorium Informacji Publicznych
Nowelizacje ustawy o dostępie do informacji publicznej przyzwyczaiły już nas do tego, że proces zmian ustawy może stanowić materiał na scenariusz filmu przygodowego. Jak to z filmami bywa, czasami można się pośmiać, czasami popłakać, a zdarzają się również momenty przerażające.
Jest już stanowisko rządu do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Zmiany wynikają przede wszystkim z potrzeby funkcjonowania Centralnego Repozytorium Informacji Publicznej (CRIP).
Praktyka realizacji przepisów dotyczących ponownego wykorzystywania informacji zagraża konstytucyjnym gwarancjom rozpowszechniania informacji oraz swobody działalności naukowej. Zyskała ona ostatnio wyraźnie poparcie w stanowisku Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.
Poniżej przedstawiamy krótkie opracowanie podsumowujące polskie doświadczenia w zakresie ponownego wykorzystywania informacji publicznej, po roku od wprowadzenia przepisów. Przypominamy też o naszych obawach z okresu przygotowywania tych przepisów, które - w przeważającej części - okazały się trafne. Uwagi te przygotowaliśmy na konferencję ePSIplatform (
Otwarta wiki-mapa świata stworzona na podstawie danych instytucji publicznych - tę piękną ideę próbuje realizować OpenStreetMap. Problem w tym, że polscy urzędnicy robią wszystko, aby nie ujawnić obywatelom informacji publicznej tworzonej... za pieniądze obywateli.
Projekt ten był wyczekiwany przez wiele organizacji i ma na celu ułatwienie dostępu do wytwarzanych za środki publiczne prac naukowych i dóbr kultury. My mamy jednak prawie same wątpliwości i obawy.
Nowe przepisy (z 2011 roku) ustawy o dostępie do informacji publicznej - związane z ponownym jej wykorzystywaniem - miały pozwolić na budowanie z informacji wytwarzanych prez administrację nowych produktów w postaci aplikacji internetowych czy specjalistycznych serwisów.